Kim jest Dziwna Ryba? interpretacja tytułowej postaci spektaklu „Strange fish” teatru DV8

na podstawie psychologii głębi C.G.Junga/ Anna Haracz

28008450Kościół jak każdy inny. Krzyż, świece, księga, klęcznik i kwiaty. A w nim trzy kobiety, trzy archetypy: modląca się to Starka/Wiedząca, nie mogąca znaleźć swego miejsca to Młoda/Dziewica i trzecia, wyłaniająca się z ciemności kobieta na krzyżu, to Bogini/Matka1. Młoda to silna brunetka ubrana w dżinsy i sweterek, przyglądająca się obu kobietom: modlącej się i wiszącej na krzyżu. Jeszcze nie wie tego, co dla Starki jest oczywiste i dzięki czemu może ona spokojnie oddać się modlitwie. Przeszła swoją drogę i wie, że dusza nie ma płci, a to jaką powłokę cielesną przybrał Zbawiciel, nie ma najmniejszego znaczenia. Młoda ma wszystko przed sobą. Głowę pełna pytań a trzewia rozsadzane energią, która pchnie ją w kierunku inicjacji. To pierwsza scena zekranizowanego spektaklu Teatru Fizycznego DV8  Strange fish

Półnaga, piękna, śpiewająca samej sobie Alleluja kobieta-Chrystus, to tytułowa Dziwna Ryba. I choć mamy jednoznaczne skojarzenie z chrześcijańskim symbolem Zbawiciela, który umiera na krzyżu, by się odrodzi, to tutaj jest to raczej symbol Bogini Matki. Archetyp Wielkiej Matki dla Junga jest równoznaczny z archetypem Boga. W religii chrześcijańskiej Bóg w akcie poświęcenia umiera na krzyżu. W spektaklu Strange fish widzimy Boginię, która nie tylko nie zamierza umrze, ale również nie potrafi biernie wisieć na krzyżu. Krzyż, czyli Drzewo Śmierci i Odkupienia, jak opisuje C.G.Jung2 dla Bogini Matki staje się przede wszystkim Drzewem Życia, po którym porusza się z niesamowitą łatwością i gibkością. Jej własny śpiew, a śpiew to oddech, budzi ją do życia, do dzikości, seksualności i nieokiełznania. Ciało jest na wskroś żywe, pulsujące, oddychające, chcące wspierać swoje dzieci w procesie dojrzewania.

W spektaklu owa postać towarzyszy swoją obecnością i pieśnią w scenie inicjacji seksualnej Młodej/Dziewicy i Młodzieńca. Jest z nimi, zanim pojawi się konfrontacja z domniemanym grzechem i związanym z nim poczuciem winy. Jest tą, która wywołuje deszcz kamieni przywołujący biblijne ukamienowanie Marii Magdaleny i słowa Jezusa „kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień”3. Przygotowuje ich w ten sposób do sądu, jaki ich czeka w świecie zewnętrznym, za świadomość seksualnej mocy i związaną z nią dojrzałością powiązaną z bólem. Kamieniem zrzucanym na brzuch, wybudza z letargu naiwności tę, która już nie jest dziewicą. Proces indywiduacji odbywa się poprzez ból, który jest rozkoszą i cierpieniem jednocześnie. W scenie tej Bogini Matka jest obserwatorką i niemalże niemą towarzyszką. C.G.Jung pisze: „Cierpienie ludzkie i cierpienie boskie dopełniają się i razem wywołują efekt kompensujący: dzięki symbolowi człowiek może poznać prawdziwe znaczenie swego cierpienia; znajduje się on na drodze do urzeczywistnienia swej całości, przy czym jego ego w skutek integracji treści nieświadomych przez świadomość wkracza w sferę >>boską<<”4

Zgoła inną postawę przyjmuje Dziwna Ryba w scenie, gdzie w pokoju wypełnionym wodą układa kładkę, by rozbity wewnętrznie Młodzieniec mógł bezpiecznie przejść na drugą stronę. Dotyka dłonią jego serce i otula swoim ciałem tworząc obraz piety, czyli Matki Boskiej trzymającej w objęciach zdjętego z krzyża ciała Jezusa. Obmywa mu twarz wodą i na swoich niemalże plecach wynosi z ciemnego pokoju. W tej scenie Bogini Matka jest czuła, troskliwa, opiekuńcza, przywracająca życie. Porównując to do jej zdystansowanego zachowania wobec symbolicznej córki, wydaje się być nadopiekuńcza wobec syna. Przywodzi na myśl archetyp matki wchłaniającej, która poprzez swoją miłość i nadmierną opiekę nie pozwala wydobyć się mężczyźnie z ciała chłopca. Nie przechodząc wzmacniającego rytuału samodzielności, nie staje się wystarczająco silny, by mógł wydostać się z sytuacji. Musi zostać wyniesiony z ciemnoniebieskiego pokoju przez tę, która nie pozwala mu dorosnąć. 

Ostatnia scena spektaklu stanowi również jego klamrę. Młoda kobieta nawołując przyjaciela, którego najprawdopodobniej straciła, trafia do tej samej świątyni, w której była na początku bowiem „odradzamy się duchowo, wchodząc do kościoła i wychodząc z niego”5. Jest to już jednak inna świątynia. Rudera, zmurszałe ściany, bez światła świec i ksiąg. Krzyż a na nim ta sama śpiewająca żałobną pieśń Bogini Matka. Młoda po przejściu przez inicjację seksualną, przyjaźń, odrzucenie, stratę uległa przemianie. Jest dojrzała i silna. Matka nie jest już jej potrzebna. Bierze kielich z winem, a wino to „substancja przemiany, zdolna odwrócić sytuacje i stany i wydobyć z przedmiotów ich przeciwieństwa”6, wspina na krzyż, wlewa napój w usta śpiewającej Matki, po czym ucisza i uśmierca swoim pocałunkiem. Bogini Matka wypełniła swoją rolę i musi umrze, musi osunąć się po krzyżu, zostać wchłoniętą przez ziemię by jej dziecko stało się dojrzałe, samodzielne i mogło wyjść z tej świątyni i żyć zwykłym świecie. Nie umiera jednak na krzyżu jak jej męski odpowiednik – Jezus, wtapia się w ziemię, by zasilić ją własnym ciałem i krwią, bo Bogini Matka okazuje się chtoniczną Matką Ziemią.

Dziwna Ryba w spektaklu Lloyda Newsona spełnia rolę Bogini Matki,dla której samopoświęcenie to nie bierne wiszenie na krzyżu w glorii i chwale odległego Boga. Jej naturą jest działanie, poświęcenie poprzez rodzenie, karmienie i towarzyszenie w dorastaniu swemu potomstwu. Jest niezbędną siłą transformującą by to co ziemskie, a więc cielesność, zmysłowość, ból, rozkosz, stało się pieśnią ducha. Jung nazywa to procesem indywiduacji, czyli stawaniem się jednością poprzez połączenie z własnym cieniem.

1 nazwy postaci zaczerpnięte z Powrotu Bogini Jerzego Prokopiuka [w:] Robert Graves, Biała Bogini, Wydawnictwo Alfa, Warszawa 2000.

2C.G.Jung, Symbole przemiany. Analiza preludium do schizofrenii, przeł. Robert Reszke, Wrota, Warszawa 1998, rozdz. Symbole matki i odrodzenia.

3Biblia Tysiąclecia, Nowy Testament, Wydawnictwo Pallottinum, Poznań 2003, [ J 8;7].

4C.G.Jung, Archetypy i symbole, przeł. Jerzy Prokopiuk, Wydawnictwo Czytelnik, Warszawa 1993, s.193.

5Joseph Campbell, Potęga mitu, przeł. Ireneusz Kania, Wydawnictwo Znak, Kraków 1994, s.279.

6Roland Barthes, Mitologieprzeł. Adam Dziadek, Wydawnictwo KR, Warszawa 2000, s.103.

Bibliografia:

  1. C.G.JungO naturze kobiety, przeł. Magnus Starski, Brama – Książnica Włóczęgów i Uczonych, Poznań 1992.

  2. C.G.Jung, Archetypy i symbole, przeł. Jerzy Prokopiuk, Wydawnictwo Czytelnik, Warszawa 1993.

  3. C.G.Jung, Symbole przemiany. Analiza preludium do schizofrenii, przeł. Robert Reszke, Wrota, Warszawa 1998.

  4. Roland Barthes, Mitologieprzeł. Adam Dziadek, Wydawnictwo KR, Warszawa 2000.

  5. Joseph Campbell, Potęga mitu, przeł. Ireneusz Kania, Wydawnictwo Znak, Kraków 1994.

  6. Roland Barthes, Mitologieprzeł. Adam Dziadek, Wydawnictwo KR, Warszawa 2000.

  7. Biblia Tysiąclecia, Nowy Testament, Wydawnictwo Pallottinum, Poznań 2003.

     

Anna Haracz – tancerka, choreograf, nauczycielka jogi i medytacji, studentka kulturoznawstwa na UG 

www.kinovariatino.plwww.bodyspacefestival.comwww.anahajoga.pl